To prawda, że u mnie przeszłość miesza się z przyszłością – wywiad z Violą Śpiechowicz

4 stycznia 2016 - Wywiady - przeczytano:    384    razy,
To prawda, że u mnie przeszłość miesza się z przyszłością – wywiad z Violą Śpiechowicz

Jako prezent na nowy rok, przygotowałam dla was wywiad z Violą Śpiechowicz, jedną z najbardziej znanych polskich projektantek, której kolekcja była prezentowana podczas ubiegłorocznego New York Fashion Week. Viola opowiada m.in. o tym, skąd się wzięła miłość do mody i co jest dla niej inspiracją. Zapraszamy do lektury.

 

Czym poza pracą jest dla Pani moda?

Niewątpliwie jest dla mnie źródłem przyjemności.

Przez 13 lat projektowała Pani dla Odzieżowego Pola, czego nauczyła się Pani przez ten czas?

Myślę, że w tym czasie skrystalizował się mój styl. Eksperymentowałam z wieloma rodzajami tkanin, przekładałam koncepcje na realizacje i nauczyłam się współpracy w konstruktorami. Lata doświadczeń dają swobodę w operowaniu materią, jaką jest tkanina.

W 2008 roku była Pani laureatką konkursu zrealizowanego przez Włoskie Targi Mody – to musi być niesamowity kop dla projektanta.

Takie sytuacje rzeczywiście pozytywnie nastrajają. Bardzo pomaga mi świadomość, że komuś się podoba to, co robię, dlatego brałam udział w różnych konkursach, żeby swoją pracę poddać weryfikacji. Do konkursu Pitti Emmagine zgłosiło się 260 projektantów z całego świata, wyłoniono siedmiu, którzy na równorzędnych zasadach prezentowali swoje kolekcje podczas targów.

Viola_Spiechowicz_WFW9

autorka zdjęć – Małgorzata Cień

Niedawno miała Pani okazję uczestniczyć w New York Fashion Week, jak do tego doszło?

Również dzięki konkursowi:) Zostałam zaproszona do dwuetapowego konkursu zorganizowanego przez Polish American Fashion Fundation. Ta organizacja powstała w celu promowania polskich projektantów w Stanach Zjednoczonych. Pokaz finałowy w NY odbył się w kultowym New Museum na Mahattanie.

Skąd wzięła się pasja? Czy mała Viola interesowała się modą?

Moje zainteresowanie modą zdecydowanie sięga dzieciństwa. W wieku siedmiu lat potrafiłam szyć na maszynie, nauczyłam się różnych kruczków, podglądając pracę mojego wujka, który  był technologiem odzieżowym. Byłam takim namolnym dzieciakiem, który nie chce się odczepić i zadaje mnóstwo kłopotliwych pytań. Nikt pewnie wtedy nie przypuszczał, że ta wiedza mi się na coś przyda.

Oglądając Pani kolekcję, odnoszę wrażenie, że na wybiegu spotykają się przeszłość z przyszłością. Kobiecość wg Violi Śpiechowicz jest nieoczywista, pełna finezji, nowoczesna, pachnąca egzotyką, skąd czerpie Pani inspiracje?

To prawda, że u mnie przeszłość miesza się z przyszłością i wtedy dopiero odczuwam pełnię satysfakcji. Jednoznaczność jest dla mnie zbyt prosta, dlatego krzyżuję różne stylistyki, tak aby zawrzeć więcej informacji. Przy tym lubię też minimalizm, więc sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje:)W ten sposób szukam nowej jakości. Moje źródła inspiracji również nie są jednoznaczne, myślę, że wszystko mnie inspiruje, czasem nawet negatywne zjawiska. Jednak, żeby się zrodziło coś interesującego, potrzebny jest właściwy stan ducha, poczucie wewnętrznej wolności. Egzotyka wyzwala we mnie ten stan, dlatego pobrzmiewa w moich kolekcjach.

VS_New_Museum_150_dpi_15

autorka zdjęć – Małgorzata Cień

Polska moda jest z zasady zachowawcza, Pani styl jednak się wyróżnia. Czy wychodzi Pani z założenia, że Polki mają dosyć szarości i czerni?

Ja chyba nie do końca wychodzę naprzeciw preferencjom większości Polek, za to mam nadzieję, że stanowię alternatywę dla pewnej grupy, która ma inne oczekiwania w stosunku do mody. Dla mnie interesującym odbiorcą jest ten, kto lubi być zaskakiwany, kto potrafi dostrzec w modzie wartości pozaestetyczne. Liczę, że są takie Polki, które podobnie czują modę.

Jak wygląda szafa Violi Śpiechowicz?

Panuje w niej kompletny chaos, jest mnóstwo niepotrzebnych rzeczy, z którymi trudno mi się rozstać. Mam ciągłą potrzebę czegoś nowego, a sentyment nie pozwala mi się rozstać ze starymi sukienkami. Lubię wygodne ubrania i nie chcę czuć skrępowania z powodu stroju, ale przy wyjątkowych okazjach jestem gotowa do poświęceń. Moją ulubioną częścią garderoby jest płaszcz.

Czy są projektanci, którzy Cię inspirują i którym pozwoliłabyś się ubrać?

Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby na przykład Stella McCartney coś mi zaproponowała:) Ciekawa twórczość innych projektantów może być dla mnie impulsem do stworzenia własnych projektów, o tyle jest to dla mnie inspirujące. Niemniej jednak nie wyobrażam sobie dosłownych przeniesień, bo to byłoby jak użycie obcego języka. Na tym między innymi polega wartość stylu stworzonego przez konkretnego projektanta, że jest rozpoznawalny, pozostający w zgodzie z własną estetyką.

015a

autorka zdjęć – Małgorzata Cień

Od lat przyjaźnisz się z Natalią Kukulską, wasza przyjaźń zaczęła się od ubrań?

Tak właśnie było. Czujesz z kimś bliskość, jeśli hołduje tym samym wartościom i  ma podobne poczucie humoru. Okazało się, że mamy z Natalią wiele wspólnego na różnych płaszczyznach.

Ostatnio w CNN International ukazał się dokument o polskich markach innowacyjnych, gdzie Viola Śpiechowicz została wymieniona obok Inglot, jako sztandarowe „produkty” made in Poland – to zapewne bardzo miłe, czy takie wyróżnienia są dla Ciebie ważne, czy nie przykładasz do nich za bardzo uwagi?

Wystąpienie w CNN w kontekście przedstawienia innowacyjnych zjawisk z Polski było dla mnie sporym przeżyciem. Nie czułam się godna, żeby zaistnieć w programie, który zobaczą miliony odbiorców na całym świecie i cieszę się, że mam to już za sobą:) Dwa dni zdjęciowe, jeden w Warszawie drugi w Łodzi, podczas Fashion Week, miały dawać wgląd w moją pracę. To było spore wyzwanie, ale również satysfakcja.

Za rok będzie Pani obchodziła 10-lecie pracy pod własnym nazwiskiem, czego by sobie Pani życzyła?

Chciałabym osiągnąć zamierzone cele biznesowe i pracować nie tylko pod swoim nazwiskiem:)

DSC_3216zl

DSC_3374

Autorka zdjęć – Ania Powałowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *